Obecna rzeczywistość sprawiła, że musimy bardzo mocno zmienić swoje życie, powiedziałabym nawet przewartościować. Wiele codziennych rytuałów – spotkania ze znajomymi, niedzielne obiady z rodziną, wyjścia do restauracji, teatrów, cały ogrom związków i zależności, które nas łączyły – runęło z dnia na dzień. 

Mam to „szczęście”, że jako osoba niepełnosprawna, od dziecka narażona na ograniczenia, a czasami również izolacje od osób, które kocham potrafię zacisnąć zęby i przyjąć to co się dzieje z umiarkowanym spokojem. Oczywiście nie zmienia to faktu, że martwię się o najbliższych, zwłaszcza tych, którzy należą do grupy wysokiego ryzyka. Postaram się Wam dziś poradzić co możemy zrobić dla siebie i innych by było nam po prostu łatwiej przejść przez ten trudny czas. 

Lęk napędzany przez media

Dezinformacja, fake newsy to aspekt obecnej sytuacji, który pomimo całego mojego wyważonego podejścia sprawia, że mam ochotę krzyczeć. Zaczynając od TV, a kończąc na tak popularnym (również wśród osób starszych!) Facebooku jesteśmy zalewani bezwartościowymi, bzdurnymi, pozbawionymi jakichkolwiek merytorycznych treści newsami. Od bardzo dawna mówi się o bezstresowym wychowaniu, mocy dobrego słowa, ba! Daleko nie szukając, nawet wobec zwierząt  od wielu, wielu lat stosujemy pozytywne szkolenie. Tymczasem, gdy świat zostaje dotknięty tak wielką tragedią bez najmniejszych skrupułów pastwimy się nad drugim człowiekiem (inaczej nie potrafię tego nazwać) przez zalewanie swoich tablic i messengerów informacjami wyssanymi z palca, które u młodej osoby mogą wywołać zawał, a co dopiero u naszych seniorów! Dlatego naprawdę gorąco namawiam tłumaczcie rodzicom, dziadkom, osobom, które nie są zaznajomione z tym jak działa Internet, nie zawsze potrafią rozróżnić co jest prawdą, a co nie, by nie sięgały po te informacje i nie napędzały swojego strachu. Nie klikajmy w Udostępnij czy Przekaż dalej bezmyślnie. 

Rzeczywistość kolorowa nie jest, warto o tym zapomnieć

Myślę, że bardzo dobrym pomysłem jest ustalenie sobie jednej pory dnia, godziny w której sprawdzamy co się wydarzyło. Powoduje to, że nie siedzimy przez cały dzień z telefonem czy tabletem w rękach i nie obniżamy w ten sposób swojego nastroju, który nie czarujmy się i tak jest obecnie znacznie obniżony, co z kolei – niewiele osób zdaje sobie z tego sprawę – znacznie obniża naszą odporność. 

Zatroszcz się o siebie, podejdź do siebie z czułością

Pomyśl co sprawia Ci przyjemność. Brakuje Ci wyjścia do restauracji, zamów ulubiony posiłek do domu. Dobija Cię fakt, że nie możesz wyjść na spacer czy mecz, uporządkuj ogródek, pomyśl co możesz zmienić w mieszkaniu by było dla Ciebie bardziej przyjazne. Zamiast smucić się, że nie możesz zobaczyć rodziny obejrzyj zdjęcia, zadzwoń i powspominaj zabawne chwile. Dam sobie rękę uciąć, że czasem wystarczy napisać bliskiej osobie jedno zdanie/hasło by na sam jego widok wybuchnęła śmiechem, a jej śmiech znacznie poprawi Ci nastrój, co więcej poczujesz, że lepiej Ci z samym sobą. 

Nowe zasady

Wśród moich znajomych, rodziny pojawia się czasem sprzeciw – obostrzenia, zakazy, ograniczenie podstawowych wolności – do tego dochodzi, hmm, specyficzne zachowanie niektórych polityków, osób publicznych, które wydają się być poza prawem. Co wtedy powtarzam do znudzenia? To samo co powtarzali mi rodzice, gdy usprawiedliwiałam słabą ocenę w szkole tym, że inni też słabo wypadli. Inni mnie nie obchodzą, Ty mnie obchodzisz i nie chodzi tu o ignorancje wobec obcych mi ludzi. Jeśli ktoś uważa, że jest ponad prawem, że musi dyskutować z policją nt. artykułu wg którego zostaje poproszony o wyjaśnienia, bulwersuje się – jak ma jeść hot doga na stacji paliw w maseczce to ok, niech dyskutuje, niech się buntuje, ale Ty ważna dla mnie osobo, bardzo Cię proszę nie świruj, zadbaj o to byśmy mogli za kilka miesięcy spotkać się razem i celebrować życie. Oczywiście nikt nie da nam gwarancji, że rozwiązania, które stosujemy są najlepsze, ale nie stwarzajmy dodatkowych problemów.

Trzymajcie się cieplutko i zdrowo, dbajcie o siebie.